Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty

lipca 20, 2026

lipca 20, 2026

PASTA BOSKA CZYLI MAKARON Z BOBEM

PASTA BOSKA CZYLI MAKARON Z BOBEM

 

makaron z bobem

czerwca 29, 2023

czerwca 29, 2023

PASTA Z BOBU Z MIĘTĄ, OGÓRKIEM MAŁOSOLNYM I SMAŻONYM BOBEM

PASTA Z BOBU Z MIĘTĄ, OGÓRKIEM MAŁOSOLNYM I SMAŻONYM BOBEM



lipca 03, 2017

lipca 03, 2017

FALAFELE ZE ŚWIEŻEGO BOBU

FALAFELE ZE ŚWIEŻEGO BOBU

czerwca 30, 2015

czerwca 30, 2015

TORTILLA Z BOBEM, AWOKADO, PAPRYKĄ I KOLEDNRĄ

TORTILLA Z BOBEM, AWOKADO, PAPRYKĄ I KOLEDNRĄ


czerwca 24, 2014

czerwca 24, 2014

SAŁATKA Z BOBU I AWOKADO Z MIĘTĄ

SAŁATKA Z BOBU I AWOKADO Z MIĘTĄ





lipca 18, 2012

lipca 18, 2012

Dahl z soczewicą, ziemniakami,szpinakiem i bobem

Dahl z soczewicą, ziemniakami,szpinakiem i bobem

Zupełnie nie- wiem -co -się- stało -z- pogodą!!??

Od tygodnia mam 100% wakacje, zero spraw do załatwienia. Wszystko zaliczone i obronione. Studia kontynuuje od października (będę studiować do 50tki), teraz mogę się lenić, jeść, pić i opalać się. Ale hola hola?! gdzie jest słońce??
W nocy piekłam ciasto. Przygotowałam nawet rzewną notkę, o tym jaką mam chandrę z powodu pogody i złamanego serca. I że wszystko jest dupowate. Ciasto zostało za szybko pokrojone i zjedzone do połowy. Tak to jest z tymi ciastami "do góry nogami"- są za dobre.

Nie mam opcji skoczyć do spożywczaka po litrowe czekoladowe lody (bo leje deszcz 24h na dobę i nie mają wegańskich). Postanowiłam upiec ciasto o 24, położyć się potem spać, obudzić się o 14 i zjeść owe ciasto na obiad słuchając łzawej muzy w kolejności alfabetycznej, wg folderów. Jeśli dojdę do P jak Portishead to będzie wiadomo, że jest bardzo źle. Przez następny miesiąc będę piec ciasta, zjadała je, aż przytyje 200 kg, pojadę nad Chechło i tam utonę podczas porannej toalety...czegooo nieee do końca chcę by się stało, wiec zbieram się w sobie i nucę " Always look on the bright side od life" i dzielnie czekam na sobotę, kiedy to wypije duszkiem ruskiego szampana, a dzięki niedzielnemu kacu  zapomnę, że w ogóle cokolwiek smutnego miało miejsce.

No, że ciasto jak już wspomniałam zostało pochłonięte..nie tylko przeze mnie ! Mam w domu parę głodomorów. Postanowiłam wrzucić zaległy przepis. Nazbierało się ich troszkę...

Gęsty dal/dahl super nadaję się na grzankę, jak również do ryżu. Ja zajadałam go samego. Jest bardzo pożywny i mega zapychający. Głównie przez zmieniaki i lekko ostrawy smak. Dawno nie jadłam nic z kuchni indyjskiej. Pamiętam, że kiedyś to była moja ulubiona kuchnia. Chyba wszyscy/tkie wege kiedyś przechodzą przez fazę uwielbienia kuchni indyjskiej. Jest bardzo aromatyczna, pyszna, prosta i co ważne głównie wegetariańska. Z czasem świadomość się zmienia, smaki i zmysły poszerzają i zaczynamy smakować i eksperymentować z wszystkim innym. Może dlatego, że tak dawno nie kosztowałam garam masala, czy curry ten dal tak bardzo mi smakował. Poza tym był ze szpinakiem. A wszystko co jest ze szpinakiem jest lepsze. Ludzie też ;)






  • 100g czerwonej soczewicy
  • 2 pomidory lub 3 łyżki przecieru
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 garść obranego bobu
  • 2 garści posiekanego drobno szpinaku
  • około 450 ml wody
  • kurkuma
  • garam masala
  • sproszkowana chili
  • sól












♥ Wszystkie warzywa umyj .

♥ Do rondla wlej wodę i wsyp soczewicę.

♥ Dopraw szczyptą soli. Dodaj przyprawy; po pół łyżeczki garam masali, kurkumy i papryczki chilli.

♥ Pomidory sparz i obierz ze skórki. Pokrój w kostkę. Ziemniaki umyj i pokrój. Dodaj warzywa do rondla. Gotuj na małym ogniu.

♥ Bób obierz i dodaj do ziemniaków i soczewicy. Wymieszaj.

♥ Szpinak  umyj i posiekaj drobno.

♥ Dal gotuj dopóki ziemniaki nie będą miękkie.

♥ Pod koniec gotowania dodaj szpinak i dobrze wymieszaj.

♥ Jeśli jest taka potrzeba, dopraw wg uznania masalą, chili lub pieprzem i solą.

♥ Jedz na gorąco!




A to soundsystem ,którym równie  jarałam się kiedyś, jak jaram się teraz.
A pamiętacie taką składankę "Kuchnia Azjatycka" ? była dodatkiem do kultowego magazynu Machina. Próbuję właśnie ją wygrzebać, ze sterty starych płyt CD.


I kolejny zajebisty soundsystem z klimatów.





Soczewica. Odsłona IOrganizator: Aniko

lipca 25, 2011

lipca 25, 2011

cukinia+bób+tofu

cukinia+bób+tofu


Ziomalki mojej babci są moimi ziomalkami. Dostałam dziś 3 wielkie cukinie od Pani Krysi + jeszcze to co mam w domu i chyba zacznę sie tym okładać.
No ale na szczęście bób staniał.

  • Potrzebujesz
  • Cukinię
  • 2 szklanki bobu
  • opakowanie twardego czeskiego tofu naturalnego
  • 2 garście orzechów włoskich
  • pół cytryny
  • Pieprz ziołowy, cynamon, ząbek czosnku, sol, cukier.

Bób obieramy ze skórki. Wrzucamy do garnka i zalewamy wodą z szczyptą cukru. Kiedy woda zacznie wrzeć solimy i gotujemy około 10-15min. Ważne żeby bób się nie rozgotował, zachował kolor i twardość.
Cukinie myjemy i obieramy ze skórki. Kroimy na kostkę i wrzucamy na rozgrzaną patelnię albo do rondla. Nie mam sensu dodawać oliwy ponieważ cukinia zaraz puści soki i zacznie się dusić. Solimy i przykrywamy garnek. Dusimy na małym ogniu od czasu do czasu  mieszając. Kiedy cukinia będzie już miękka dodajemy rozgnieciony ząbek czosnku. Tofu kroimy na kostkę. Dodajemy do cukinii i mieszamy. Na koniec dodajemy bób. Wyciskamy sok z cytryny (około 2 łyżeczek) Wszystko mieszamy. Pieprzymy do smaku, wrzucamy pół łyżeczki cynamonu. Dusimy wszystko minutę. Na koniec wrzucamy 2 garści orzechów włoskich. W przeczuwamy do wielkiej miski. Można podawać z makaronem, kaszą lub ryżem.