sierpnia 05, 2021

sierpnia 05, 2021

PULPETY Z TEMPEHU

 

Tempeh to wciąż zagadkowy produkt. Coraz więcej osób go zna i kojarzy, ale nadal nie do końca wie jak z nim postępować w kuchni. 
Za produkcje tempeh zabierają się rodzimy firmy i można go znaleźć w dużych marketach i niektórych sieciach spożywczych. Jest do znalezienia w sklepach azjatyckich i z produktami wege.

Tempeh pochodzi z Indonezji. To sfermentowane i uformowane w blok ziarna soi. 
W postaci naturalniej nie jest przyjemny w smaku i podobnie jak z tofu naturalne, trzeba umieć  z nim postępować.
Zdecydowanie od tofu wolę właśnie tempeh, jest też o wiele zdrowszy dzięki fermentacji, która przecież ma dobre działanie na układ trawienny człowieka. Dobrze przygotowany jest turbo smaczny.
Postanowiłam, że zabiorę się za tampeh i pokaże przepisy, które są łatwe i pyszne. 

Na pierwszy rzut lecą pulpety. Łapcie! Pulpety można zanurzyć w sosie i podać z makaronem, wpakować w bułkę, podać z kaszą, ryżem lub pieczonymi warzywami. Opcji jest wiele. Najważniejsze by tempeh odpowiednio przygotować, by pozbyć się sojowego posmaku. Do doprawiania można sięgnąć po super intensywne dodatki takiej jak pasta miso, różnego rodzaju azjatyckie pasty paprykowe. Można szaleć, ale w tym wypadku postanowiłam, że pierwszy przepis będzie łatwy w przygotowaniu. 

Kiedy używasz tempeh naturalnego- można kupić go w postaci świeżej lub mrożonej w sklepach azjatyckich pamiętaj by wcześniej go ugotować. 

Tempeh bywa różny. Osobiście lubię kupować naturalny mrożony.
Moje ulubione tempehy  też są czeskiej firmy soja sun. Są tak smaczne, że można je jeść prosto z opakowania.  Polskie firmy są bardzo nierówne. Niektóre tempery są bardzo suche i zdecydowanie potrzebują obróbki i doprawiania. 
Spokojnie, do tego przepisu nada się każdy.






ok 300-400 g  tempeh (naturalny, wędzony smażony)
1 cebula
1-2 ząbki czosnku
4 łyżki sosu sojowego (używam takiego o obniżonej ilości soli)
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka octu jabłkowego
1 łyżeczka oregano 
1 łyżeczka tymianku lub rozmarynu
1/2 łyżeczki ostrej papryki (chili, papiernico, może być wędzona) 
duża szczypta pieprzu
sól do smaku
do 1/2 szklanki bułki tartej
olej

sos
puszka pomidorów
1 łyżka oregano
świeża bazylia
sól
ew. cukier



💚 Jeśli używasz tempeh naturalny, wrzuć go do wrzątku na 3 minuty. Wyciągnij z wody i dobrze odciśnij.

💚 Tempeh rozdrobnij do miski. 

💚 Cebulę posiekaj bardzo drobno. Zacznij podsmażać na rozgrzanym oleju. Smaż aż cebulka się zarumieni. Pod koniec dosłownie na minutkę dodaj drobno posiekany czosnek (uważaj by go nie spalić) 

💚 Przenieś cebulkę i czosnek do tempehu.

💚 Dodaj sos sojowy, koncentrat, ocet i przyprawy.

💚 Zacznij mieszać dłonią by składniki dobrze się pomieszały. 

💚 Spróbuj. Dodaj sól i pieprz. 

💚 Dodaj około 2 łyżki bułki tartej. Mieszaj. Z masy powinno dać się formować kulki. Jeśli jest taka potrzeba dodaj więcej bułki. 

💚 Każdą kulkę otaczaj w bułce tartej.

💚 Na patelni dobrze rozgrzej około 1cm oleju

💚 Smaż na złoto.



sos
💚 Na patelnie (może być po pulpetach, przetrzyj ją tylko ręcznikiem papierowym z nadmiaru bułki) wlej pomidory.

💚 Dodaj oregano i liście bazylii

💚 Dopraw solą i jeśli pomidory są kwaśne szczyptą cukru/

💚 Smaż około 5 minut. 

💚 Dodaj pulpety i lekko przemieszaj.

💚 Podawaj.





3 komentarze:

  1. Nigdy nie jadłam tempehu - to jest coś podobnego do tofu lub halloumi?

    OdpowiedzUsuń
  2. tez nieraz robie takie pulpety z tym ze np. dodaje często czerwonego ryzu.. oraz jeśli mam na stanie , łyżke masła orzechowego.. + weganski sos pieczeniowy wg OLIVIERA , choć w pomidorowym od Ciebie pewno tez sa pyszne

    OdpowiedzUsuń