kwietnia 11, 2020

kwietnia 11, 2020

KRYZYSOWY SOS A LA PIECZENIOWY NA ŚWIĘTA




Nie często gotuje sosy do obiadu. Chyba, że planuję makaron. Ale jeśli chodzi o sos, którym polewa się ziemniaki czy wegańskie sznycelki, ten nie często gości w mojej kuchni. 

Z sosem jest tak, że wydaje się być mało ważny, a przecież potrafi całkowicie zepsuć lub wnieść danie na wyżyny smaku!
Te najlepsze sosy są długo gotowane, redukowane by ich smak był idealny. Na blogu znajdziecie dwa fajne sosy a la pieczeniowe, oraz inne nadające się na święta. W książce Świętujemy jest ich jeszcze więcej. 

Dziś podaję sos, w którym idziemy na wszystkie możliwe skróty. Jest szybki, sprytny i banalny . Ale to nie ważne bo jest...smaczny! Ja zawszę mówiłam i będę się tego trzymać, że w kuchni potrzebna jest pomysłowość. To nie jest miejsce na zmartwienia, szał, i desperacje. 

Jeśli nie  masz czasu gotować sosu do pieczeni z soczewicy lub kartaczy z grzybami to ten przepis jest dla idealny!









1 czubata łyżką mąki pszennej (wyjdzie z orkiszowej czy kukurydzianej )
2 łyżki oliwy z oliwek lub łyżka wegańskiego masła

500 ml bulionu warzywnego lub 500ml wrzątku i dobrej jakości kostka warzywna bulionowa
1 łyżka octu jabłkowego lub winnego 
1 łyżka przecieru/koncentratu pomidorowego
1 łyżka sosu sojowego lub miso
pieprz do smaku



💚 W naczyniu rozpuść kostkę bulionową, lub odmierz bulion warzywny. Dodaj ocet, sos sojowy i przecier pomidorowy.  Wymieszaj.

💚 Przygotuj rondel. Trzeba zrobić tradycyjną zasmażkę. 

💚 Wsyp mąkę oraz tłuszcz. 

💚 Mieszaj i trzymaj na małej temperaturze. Najlepiej używaj trzepaczki. Niech mąka połączy się z tłuszczem. 

💚 Powoli wlewaj bulion, ciągle mieszaj by nie porobiły się grudki. 

💚 Dodaj ocet, sos sojowy i przecier.

💚 Sos będzie powoli gęstnieć.

💚 Spróbuj i dopraw do smaku sosem sojowym i pieprzem.

💚 Im dłużej gotujesz sos będzie gęściejszy. Uważaj by nie wyszedł budyń!





3 komentarze: