Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty

maja 22, 2018

maja 22, 2018

CIASTO Z RABARBAREM NA OLEJU RZEPAKOWYM

CIASTO Z RABARBAREM NA OLEJU RZEPAKOWYM




lipca 22, 2013

lipca 22, 2013

KRUCHE GALETTE Z RABARBAREM, CZARNĄ PORZECZKĄ I MALINAMI

KRUCHE GALETTE Z RABARBAREM, CZARNĄ PORZECZKĄ I MALINAMI


Letnie desery powinny być proste szybkie, słodkie, smaczne no i oczywiście bardzo ale to bardzo owocowe.

Dlatego  galette z sezonowymi owocami jest najlepszym ciastem, które pamiętajmy trzeba, ale to trzeba jeść na ciepło!

października 01, 2012

października 01, 2012

Wszyscy lubią crumble!

Wszyscy lubią crumble!





Dziś 1 października Dzień Wegetarianizmu.
Życzę wam drogie Nerdy smakołyków bez liku, żeby słońce świeciło mocno przed następne 9 miesięcy, potem też żeby świeciło.  Żeby wegańskie żelki spadały z nieba, by szpinak zaczął rosnąć na drzewach, żeby żadna soja na świecie nie była modyfikowana i żeby każdy Wasz zwierzak dziś przemówił od serca ludzkim głosem. I gołębie żeby też do Was przemówiły. Pewnie dziś szykujecie na obiadek smakołyki, na kolacje proponuje stos czekolady i owoców i hummmuuusu.  
Love na 105!

Siedząc  w temacie, z superowych wiadomości:  (przed niechybnie zbliżającym się akapitem dotyczącym pierdół z mojego życia) Mój blog został wytypowany w 8 najlepszych wege blogów wg. Miasta Kobiet.
Tu można sobie o tym poczytać. Mam 2 miejsce, zaraz koło moich osobistych bogiń Zieleniny <3 i Jadłonomii <3 Piąteczka dziewczyny :)
http://www.miastokobiet.pl/blogi-wegetarianskie/



A teraz wracamy to mojej szarej rzeczywistości, czyli Wegan Nerd musi posmęcić. Co jak co, ale 1 października to także rozpoczęcie roku akademickiego. Trochę sobie poutrudniałam życie i przeniosłam się na innych kierunek studiów. Oprócz tego jestem, na etapie przystosowania się do nowego miejsca i mieszkania w mieście. Trochę mi to nie wychodzi (fuck the tramwaje!) Nic nie poradzę, że jestem typem aliena, małym cyborgiem żyjącym w własnym świecie.
Wrzucam dziś przepis,którego przygotowałam jakiś czas temu. Zostawiłam go na czarną godzinę, taką jak ta. Póki co nie mam warunków do robienia zdjęć. Blenda DIY została w domu, muszę iść na poszukiwanie pięknych desek pod potrawy.
Dobrze, że pogoda jest po mojej stronie i cudnie dziś świeci słońce.
Chcę już zajęcia! Wiem, wcześniej pisałam, że nie chcę, ale coś musi się zacząć bo oszaleje. Chyba na prawdę odmaluję kuchnie, ale to równa się z rwaniem tapet. Jestem na to gotowa!
 Ogólnie jest super, mieszkanie w ulubionej Krakowskiej dzieli-Podgórze. Mam piękną podłogę w kuchni w oldschoolową  czarno-białą kostkę.♥ Z kuchni wychodzi się na balkon. Już chcę wiosnę, bo posadzę tam niejeden kwiatek, zioło i pomidory.
Obczaiłam już koty do dokarmiania i pobliskie warzywniaki, które zbiją na mnie fortunę.
Ah, ale jestem straszną współlokatorką, cały czas myję gary, a to chyba jest bardzo niepedagogiczne. Jakieś porady dla człowieka, który całe życie przewędrował sam i przemieszkał w wielkim pokoju na poddaszu zwanym olimpem?
Mam tyyyyle lat, a nie radzę sobie z prostymi interakcjami z społeczeństwem.
Wdech, wydech, wdech, wydech. Oddam nerkę, za kawalerkę!
Stop!
Jak Wam minęły wakacje? jakieś wielkie podróże? praca?
Ja przesiedziałam całe w domu i na działce. Całe 3 miesiące przeleciały przez palce, uszy i mózg. A miałam taaaaaaaakie plany.
Skończyło się na codziennym pieczeniu, obżeraniu się, chodzeniu po drzewach i czytaniu książek (głownie o ogrodnictwie). To chyba i nie tak źle?
Ale chętnie poczytam o waszych wojażach, byle to nie były nowe jorki czy Etiopia,  bo będzie mi przykro:P


Sposobów na crumble jest mnóstwo. Można je podzielić na słone i słodkie/deserowe.

Po wybraniu warzywa/owoców wystarczy tylko zdecydować się na chrupką posypkę. Może to być musli lub mieszanka płatków, a nawet pokruszona kromka wczorajszego chleba.
Wybrałam bardzo letni wariant. Rabarbar (który w sumie cały czas rośnie mi na działce) i musli z rodzynkami.







  • 2 nieduże łodygi rabarbaru
  • mała gruszka
  • 4 łyżki brązowego cukru
  • 8 łyżek prostego musli (płatki owsiane, jakieś tam inne płatki, rodzynki itp)
  • łyżka oliwy
  • suszony imbir
  • cynamon
  • cukier z wanilią





















♥ Rabarbar umyłam i pokroiłam w kostkę. 


♥ Rozgrzałam rondelek z nie dużą ilością oliwy i wrzuciłam do niego rabarbar.


♥ Dusiłam go chwilkę, by lekko zmiękł.


♥ Przełożyłam rabarbar po równo do 4 foremek.


♥ Osypałam rabarbar łyżką brązowego cukru na jedna porcję.


♥ Przyprawiłam szczyptą imbiru, cynamonu i cukru z wanilią

♥ Każdą porcję posypałam płatkami owsianymi.


♥ Gruszką obrałam ze skórki i starłam na tarce na małe wiórki.


♥ Posypałam wiórkami każdą porcję crumble.


♥ Wstawiłam do rozgrzanego do 170stopni piekarnika na około 30 minut, aż gruszka się przyrumieni. 











sierpnia 23, 2012

sierpnia 23, 2012

Letnie ciasto rabarbarowo-jabłkowo-malinowe z kruszonką

Letnie ciasto rabarbarowo-jabłkowo-malinowe z kruszonką


Zrobiłam chyba najbardziej wakacyjne ciasto z wszystkich jakie kiedykolwiek udało mi się upiec.
Wróciłam z działeczki. Troszkę po roboliłam w krzoczkach. Zebrałam co się dało, zmierzyłam dynie, podlałam rukolę, podparłam pomidory i pośpiewałam jeszcze innym zielonym jadanym warzywkom.
Wypróbowałam grill piknikow,y który zakupiłam ostatnio w duce. Jest przeeeeeeeeeeeeeeeezajebisty. Super!na prawdę! Wygodny, odległość między żarem, a rusztem idealna, nie trzeba zużywać dużo węgla, nie duży, a bardzo pojemny. Ale się najadłam!
Zrobiłyśmy (bowiem nie sama byłam na działce) parę pyszności.
Był po prostu tempeh, była cebulka z zatarerm, te zawiniątka to również czosnek, który oh! był ogromnie dobry! potem przygotowałyśmy prostą cukinię i kabaczek w przyprawach i uwaga...ogórek! Pycha! bardzo oryginalny smak. Po prostu wystarczy przekroić go na połowę albo mniejsze kawałki posolić i łys! na ruszt. Dobroć! Moja babcia opowiadała mi o tym jak podobnie przyrządzała ogórki lub jadła je na ciepło z patelni. Nigdy nie próbowałam, aż do wtorku Polecam. Chętnie zrobię o tym osobny wpis, ale z tego co widzę to już mi się uzbierały 4 zaległe wpisy. Chyba zostawię je na zimę ;)

Przypominam o powstającym super portalu. Już możecie zgłaszać swoje ulubione wegańskie i wegetariańskie knajpy na https://www.facebook.com/VegeMapa albo pod kontakt@vegemapa.pl

 



Wracając do ciasta. Dawno nie wrzucałam słodkości na bloga, a piekłam już kilka razy  ostatnimi czasy.
Plan na wykorzystanie malin był inny, ale że urwałam jeszcze rabarbar to wyszło na takie ciasto.
Bardzo podoba mi się dodawanie tapioki do owoców. Robi się w tedy smaczna, przyjemna, lekka masa. A kolejnym plusem jest to, że owoce są zwarte i nie rowazalają się po całym talerzu:)



spód:
  • 1 1/2 szklanki  mąki
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1/2 kubka czyli około 3 dużych łyżek margaryny roślinnej
  • 4-6 łyżek lodowatej wody

wypełnienie:
  • 2 łodygi rabarbaru
  • 3 jabłka       (razem około 500g owoców)
  • szklanka świeżych malin
  • 3 łyżki brązowego cukru
  • sok z połowy cytryny
  • 2 łyżki maki z tapioki
  • szczypta soli
  • parę igiełek rozmaryny
  • szczypta tymianku
  • szczyptunia suszonej męty

kruszonka:
  • 1 szklanka maki
  • 1/3 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/2 -3/4 szklanki oliwy


Raz:

♥  Na początek zrób spód: Przesiej mąkę i wymieszaj suche składniki.

♥  Dodaj margarynę i zacznij wyrabiać ciasto

♥  Powoli dolewaj po jednej łyżce zimnej wody, tyle by ciasto zrobiło się gumowate i zwarte.

♥ Odstaw ciasto do lodówki na 10 minut.

♥  Po 10 minutach ( w tym czasie możesz robić farsz) wyciągnij ciasto i rozwałkuj na placek. Im większa blaszka tym cieńszy i większy placek. Jeśli naczynie na ciasto nie jest duże, spróbuj zrobić ciasto z połowy składników, albo zużyj połowę ciasta, resztę zamroź. Moje naczynie było małe przez to zrobiły się nieco za grube boki. Lepiej kiedy ciasto jest grube na około 5mm.

♥  Delikatnie przełóż ciasto na blaszkę to pieczenia.



Dwa:

♥ Rabarbar umyj i pokrój w kostkę.

♥  Jabłka obierz i przekrój na ósemki, usuń 'ostre' części i pokrój w kostkę podobnej wielkości jak rabarbar.

♥  Owoce wrzuć do rondla.

♥  Dodaj 3 łyżki brązowego cukru, szczyptę soli oraz przyprawy; parę pokrojonych listków rozmarynu, szczyptę suszonego tymianki i miętę.

♥  Wyciśnij sok z połowy cytryny i mieszaj wszystko. Trzymaj garnek na małym ogniu.

♥ Kiedy owoce puszczą soki, a cukier się roztopi dodaj 2 łyżki mąki z tapioki. Wymieszaj wszystko i przełóż od razu na przygotowane ciasto.

♥  Na koniec posyp masę połową porcji malin.



Trzy:

♥  Mąkę przesiej do miski.

♥  Dodaj resztę suchych składników i wymieszaj.

♥  Następnie wlej powoli oliwę, cały czas mieszając ciasto otwarta dłonią.

♥   Niech składniki się połączą i powstanie fajna kruszonka.

♥  Posyp ciasto częścią kruszonki.

♥  Ułóż na kruszonce druga połowę porcji malin i znowu wszystko zasyp kruszonką.

♥  Piecz w temperaturze 175 stopni około 30-40 minut, aż ciasto się zarumieni.











maja 30, 2012

maja 30, 2012

Radosna tarta ze szparagami i rabarbarem

Radosna tarta ze szparagami i rabarbarem




Juhu!
koniec roku i sesji! Teraz tylko czeka mnie dogorywanie z dyplomem i jego obrona w lipcu. A co to znaczy? Dokładnie tyle co to, że wcześniej lub później sfiksuję na maksa i stanę się łopatą. Będę miała więcej czasu na nie robienie dyplomu, ale za to znajdę zawszę chwilkę na gotowanie i pieczenie. Spasę się niesamowicie i jak na łopatę będę bardzo wielka. Na obronę wtoczę się nieśmiało powiem parę zdań o dzieciństwie, uśmiechnę się i dostane 8.0! Tak będzie!
 nom...

Wegański ser podejście II
Mozzarella jest taka sobie. Właściwie to nie różni się niczym od cheddaru, jest może bardziej miękka. Smak mają bardzo podobny równie mączasto-orzechowy. Liczyłam na jej właściwości topienia się, ale sami widzicie na zdjęciach,że serowato to nie wygląda. I może dobrze...
Przepis na podobną tartę znalazłam w magazynie kuchnia. Niby ma przypominać dzieciństwo. No nie wiem ja kojarzę swoje dzieciństwo... właściwie to z niczym. Mogę napisać na siłę, że przypomina mi się smak krówek ciągutek i lego z błotem. Szparagów z mozzarellą w dzieciństwie  nie uświadczyłam, chyba ze to wyparłam.


Ciasto:
  • 300g czyli około 1,5 szklaki mąki
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżeczka soli
  • zimna woda
  • zmielone orzechy włoskie (niecała garść)

Środek:

  • kiść zielonych szparagów (około 20sztuk w sumie zależne to jest od formy na tartę)
  • łodyga rabarbaru
  • młoda cukinia
  • opakowanie wegańskiej mozzarelli
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz ziołowy 




♥ Przygotowujemy szparagi. Myjemy je w wodzie potem odrywamy zdrętwiałą końcówkę. Szparag łamie się dokładnie w tym miejscu, gdzie końcówka jest łykowata i twarda. Jeśli szparagi są grube, lekko obieramy je obieraczką do warzyw. Jeśli są młode i cieniutkie, nie ma takiej potrzeby.

♥ Rabarbar myjemy i kroimy w kostkę grubości około 2cm

♥ Rabarbar i szparagi podsmażymy z mała ilością soli na szerokiej patelni, około 5 minut. 

♥ Wyrabiamy ciasto. Na początek można użyć około 250g mąki. Dolewamy oliwę i powoli zaczynamy dolewać zimną wodę, w tym samym czasie wyrabiając ciasto. Jeśli ciasto za bardzo się lepi dodajemy resztę mąki. Ciasto powinno być miękkie. Foremkę lekko smarujemy oliwą.
Ciasto wałkujemy na cienki placek i delikatnie przekładamy do formy na tartę. Wkładamy do rozgrzanego do 170st piekarnika na 10 minut. 

♥ Wyciągamy ciasto.

♥ Dno tarty smarujemy oliwa z oliwek. 

♥ Układamy kawałki pokruszonej mozzarelli. 

♥ Przekładamy na tartą kawałki rabarbaru

♥ Cukinię myjemy i kroimy na talary i układamy na rabarbarze.

♥ Teraz układamy wg gustu szparagi. 

 ♥ Układamy, układamy, układamy.  


♥ Całość posypujemy, startą mozzarellą  doprawiamy solą i pieprzem oraz kropimy lekko oliwa z oliwek. 

♥ Tarte najlepiej piec pod nawiewem około  45 minut w temperaturze 150stopni. 


A jeśli zostało ciasta (mnie zostało) TO nie wyrzucamy! Nie marnujemy! Robimy słodkie tartinki ;)

Tartę podałam z sosem czosnkowym na bazie tofu z majonezem sojowym i świeżą sałatką. 

Z uwag na koniec. Nie zawsze trzeba wcześniej podpiekać białe ciasto w piekarniku, ale myślę że tu nie zaszkodzi.. Rabarbar puszcza podczas pieczenia duuużo soku, część wsiąka w ciasto, więc żeby całkiem się nie rozlazło na początku włóżcie go samego na 10 minut do piekarnika. 

Uprzedzając pytania, nie trzeba przykrywać go grochem, bowiem nie używamy  proszku do pieczenia i nie urośnie!
Nananana!
Oh Land!










sierpnia 20, 2011

sierpnia 20, 2011

Kompot z rabarbaru

Kompot z rabarbaru
Do gara wrzuciłam 3 pokrojone na kostkę łodygi (łodygi?) rabarbaru oraz z 2 szklanki  wydrelowanych mirabelek. Mogą być inne śliwki, ale mirabelki mają zajebisty kwaskowaty smaczek.
Owoce zalewamy wodą (duużą ilością) i dodajemy łyżkę cukru trzcinowego. Gotujemy. A potem odstawiamy do ochłodzenia się. Pić na zimno!