Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

grudnia 13, 2024

grudnia 13, 2024

KONFITOWANA FASOLA Z CYTRYNOWYM KREMEM Z TOFU

KONFITOWANA FASOLA Z CYTRYNOWYM KREMEM Z TOFU

 

konfitowana fasola

września 12, 2016

września 12, 2016

TORT. KAKAOWY BISZKOPT PRZEKŁADANY MIRABELKAMI I KOKOSOWYM KREMEM POSYPANY MATCHĄ

TORT. KAKAOWY BISZKOPT PRZEKŁADANY MIRABELKAMI I KOKOSOWYM KREMEM POSYPANY MATCHĄ



stycznia 19, 2016

stycznia 19, 2016

ZUPA KREM Z PASTERNAKU Z CZIPSAMI Z OBIEREK I PIECZONĄ BRUKSELKĄ

ZUPA KREM Z PASTERNAKU Z CZIPSAMI Z OBIEREK I PIECZONĄ BRUKSELKĄ



grudnia 31, 2011

grudnia 31, 2011

Cytrynowe muffiny z limonkowo mietowymi dżdżownicami...

Cytrynowe muffiny z limonkowo mietowymi dżdżownicami...

Ah, nie będę się rozpisywać bo przygotowania do szybkiego uboju trwają. Ściągam dziwkarskie kawałki z YouTube, opczajam drinki bezalkoholowe i alkoholowe i myślę ...a jak myślę to zaczyna mi się robić smutno, więc przejdę do rzeczy i wywalę brudy,  o tym jak bardzo jeszcze brakuje mi wprawy w obsłudze rękawa cukierniczego.
Koniec brudów.







Muffiny bardzo proste do zrobienia.
Ciasto:
1  1/2 kubka przesianej mąki
1 kubek cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczunia sody
szczypta soli
kubek mleka sojowego
ocet jabłkowy
sok wyciśnięty z jednej limonki
skórka  z limonki
aromat cytrynowy
100ml oleju

Wlewamy 2 łyżki octu do mleka sojowego. Ostawiamy.
Najpierw mieszamy suche składniki.  Następnie dodajemy mleko i zaczynamy mieszać. Potem dodajemy olejek cytrynowy, startą skórkę i sok z jednej limonki. Na koniec dolewamy olej. Wszyyyyyystko mieszamyyyyyyy doookłaaadnieeeeeeee!
Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni. Ciasto nakładamy do foremek i pieczemy babeczki około 30-40 minut.

Krem:
Masa robiona była dość na oko, ale początkowo miała takie proporcje:

kostka roślinnej margaryny
niecała szklanka przesianego przez sitko cukru pudru
sok z połowy małej limonki
parę listków mięty
parę kropel barwnika spożywczego zielonego.
2 łyżki mleka sojowego

Wszystko miksujemy na masę, potem odstawiamy ją do lodówki.






2011 był fatalny
Bania za:  
Amy Winehouse, Luciana Freuda, Romana Opałkę, Cy Twomblya, bania za Poly Styrene, za Richarda Hamiltona, Jerzego Nowosielskiego, Dennisa Oppenheim, Steve Jobsa, Andrzeja Urbanowicza...i cholera jasna wielu wielu innych, których już nie ma. 
 


listopada 18, 2011

listopada 18, 2011

Lubie Zielone zupy

Lubie Zielone zupy

Turbo szybki przepis i tuurbo szybka notka. Taka w ramach przerwy w roboleniu. Z ręką na sercu powiem, że robię zdjęcia ,jem dużo, aż zaaaa dużo, ale czasu na blogowanie brakuje. Wiem powtarzam się, ostro tłumaczę się za każdym razem jak otwieram nowy post i piszę .
Jutro na pewno zrobię coś przezajebistego i wrzucę podzielę się przepisem bowiem...kupiliśmy patelnie grillowaną! ye ye  ye ye yeee!!
Nie mogę się doczekać i już kombinuje nad jakimś seitanem

Dziś miałam wyborne śniadanie. Grubiasty omlet warzywny, ale właśnie obczaiłam ze zdjęcia są totalnie do kitu. Wiec nici z omletu, ale nadrobię to.
Dlatego wrzucę przepis który wykonałam jakoś w tygodniu w pośpiechu. Ale wyszło super smacznie.
Zrobiłam zupę brokułową. Mega szybko się ją robi. Jakoś tak wleciałam do domu,potem do kuchni obczaiłam brokuł i wyszła zielona zupa. Uwielbiam zielone zupy!
A gorące zupy o ładnym kolorze to coś najlepszego na zbliżające się, okrutne zimne dni. Jeszcze chwila i spadnie białe gówno. Będzie plucha,szron, śliskie ulice, ziąb...już o 15 robi się ciemno...człowiek nie zdązy sie porządnie rozbudzić, a już jest noc! No jakaś masakra! I co rok przezywam to tak samo ciężko jakbym przeżywała to po raz pierwszy.

Potrzebne są:
brokuł
dwie małe cebule
sos sojowy
 pieprz ziołowy,
2 ząbki czosnku
woda.
cytryna

Brokuł umyłam i rozdzieliłam na mniejsze różyczki. Wrzuciłam do garnka. Cebulę obrałam i pokroiłam w kostkę. Bez wcześniejszego blanszowania dorzuciłam taką surowa do brokuła. Zalałam wszystko wodą, tak by przykryła warzywo. Wycisnęłam około łyżki soku z cytryny i dodałam do zupy.
Kiedy woda zaczęła wrzeć dodałam sosu sojowego, nie dużo ok łyżkę, szczyptę pieprzu ziołowego i 2 ząbki zgniecionego czosnku. Następnie pogotowałam zupę około 5-10 minut aż brokuł trochę zmięknie.
Odstawiłam do wystygnięcia, ze względów bezpieczeństwa. wrzątek w oku albo na bluzce to średnio zabawowa sprawa.
Następnie odlałam około szklanki wywaru. Resztę zmiksowałam na krem. Jeśli zupa jest za gęsta dolewam wywaru którego wcześniej odlałam :) Jeśli jest taka potrzeba dodaję soli.
Posypałam zupę tak dla ozdoby mlekiem sojowym w proszku. Można w ogóle wpakować do zupy około łyżki mleka sojowego w prożku, tak dla słodyczy.


 I jeszcze zrobię okrutną reklamę!
Wolną chwilą proszę o głos na mój plakacik ;) Baaaaardzo proszęęęęęę 
(nie ma jakiejś szczególnej reklamy, po prostu mnie wydrukują ;) )





 A teraz słuchawki na uszy i wracam czym prędzej do robolenia animacji ;)

I dwie piosenki <3 <3