Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chili. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chili. Pokaż wszystkie posty
sierpnia 24, 2015
sierpnia 04, 2014
września 18, 2012

Zupa warzywna inspirowana Azją
Na początek polecam bardzo fajny 30 minutowy film. Making the Connection. Na prawdę, jeśli jeszcze go nie widziałaś/eś oglądnij proszę, bo warto.
Przepiękny, ciekawie nakręcony, turbo superowy film.
Film podzielony jest na kilka części, w każdej inny bohater opowiada o sobie, czym się zajmuję i dlaczego jest weganem/ka.
To nie jest żaden ostry propagandowy film.
To konkretni ludzie , rzeczowe argumenty, piękne zdjęcia, cudowne podsumowanie.
Weganizm to zdrowie, pasja, zabawa, nowoczesność, piękno, świadomość, empatia...
Mnie oczywiście najbardziej podoba się 1 część:P
Film z polskimi napisami :) lub po angielsku w HD -----> http://vimeo.com/15849273
Wracając do wynaturzeń.
O boożeenkoo jest już jesień! Taka prawdziwa, najprawdziwsza. W nocy jest pierońsko zimno, w dzień już można zapomnieć o kusych spodenkach i zwiewnych bluzeczkach. Budzę się rano, widzę przez oko błękitne niebo. Wstaję z łóżka , mój wzrok wyrównuje się z liną horyzontu i tak ukazuje się w całej okazałości pochmurna szara rzeczywistość. Drzewa tracą liście jak po naświetlaniu. W kałużach przeglądają się pobliskie samotne koty bez lewego oka i z krzywym ogonem. Tak wygląda ranek w mieście K. oo jaaa cieeeee od 19 jest już ciemno od 16 robi się chłodno. Musiałam wyciągnąć swoją wielką, za dużą, zieloną kurtkę typu >>homeless<<, by łagodnie wpisać się w tą okropną sytuację.
Pamiętam te październiki jak jeszcze biegałam na akademię w baletkach i chodziłam na sorbety do Wencla. A teraz co ? Czekają mnie gumiaki, kartony i ogłoszenia, że kupię lodówkę.
Nakręcam się jak bączek, że ten październik to będzie masakra, a cała zima moim osobistym piekłem.
Już włączył mi się tryb narzekania, na wszystko od koloru ścian budynków, swoją własną głupotę. Siedzę w getrach i wełnianych skarpetach, starej punkowej koszulce, molestuje nerwowo kotkę, która ewidentnie nie chce być molestowana ( ale na tym polega molestowanie c'nie) Wiem, że idzie zima!!! Bo jest mi zimno!!!
Zielony szatan! :) |
Na rozgrzanie zrobiłam zupę. Tak mnie rozgrzała, że po 3 łyżkach wróciłam do garnka i zaczęłam wyławiać kawałki zielonej chilli, żeby mi się rodzina nie spaliła. Tyle czyta się o samozapłonach, a tak mało się wie skąd się właściwie biorą. Ja wiem, z domowych, hodowanych, niewinnie wyglądających zielonych chilii.
- kawałek ugotowanego seitana *
- 1 cebula
- 1 marchewka
- 3 szklanki wody
- kolba kukurydzy
- 4 liście kapusty pekińskiej
- szklanka mleka sojowego/2 łyżki śmietany kokosowej
- oliwa
- suszona trawa cytrynowa
- 2 liście limonki
- odrobina świeżego zielonego chilli dosłownie kawałek wielkości paznokcia
- sól
- pieprz
- listki szpinaku
*użyłam czeskiego seitana w proszku, czyli sam gluten. Wymieszałam z woda na kulę wielkości pięści, lekko zgniotłam na placem i ugotowałam w wodzie z przyprawami. (sól, pieprz, ziele angielskie, liści laurowym itp)
♥ Namocz trawę cytrynową w wodzie, przez około godzinę.
♥ Seitana ugotuj osusz i pokrój w słupki. Usmaż na bardzo rumiano, z każdej strony i przełóż na ręcznik papierowy, by seitan osuszył się z nadmiaru tłuszczu.
♥ Cebulę pokrój w kostkę i wrzuć do garnka z łyżką oliwy. Podsmaż ją chwilę.
♥ Marchewkę obierz umyj i pokrój w cienkie słupki. Dorzuć do cebuli i podsmażaj chwilę od czasu do czasu mieszając.
♥ Dodaj 3 szklanki wody. Posól i popieprz. Zgnieć nożem i pokrój drobno, wcześniej namoczoną trawę cytrynową i dodaj razem z 2ma listkami limonki do zupy.
♥ Garnek przykryj niech zupa się zagotuje.
♥ Obierz nożem kukurydzę i dodaj ją do zupy. Niech całość pogotuję się około 5 minut. Niech warzywa będą al dente.
♥ Jeśli lubisz ostre potrawy i chcesz zaryzykować, pokrój kawałek zielonej, świeżej chili. Usuń ziarna, a papryczkę pokrój i dodaj do zupy. Uważaj na oczy. Zupa w mig zrobi się ostra.
♥ Pokrój liście kapusty pekińskiej i dodaj do zupy. Wymieszaj. Kapusta nie musi się gotować. Zupa ma mieć świeży charakter.
♥ Dolej 1 szklankę mleka roślinnego lub 2 łyżki śmietany kokosowej. To lekko złagodzi ostry smaczek.
♥ Wyłów liście limonki i dopraw jeśli jest potrzeba solą.
♥ Rozlej zupę z dużą ilością warzyw. Na wierzch połóż parę słupków seitana i przystrój posiekanymi świeżymi liściami szpinaku.
♥ Pychota!
marca 17, 2012

Chili (takie biedne chili)
Jakoś mnie wzięło dziś na ostre chili. Nie miałam 100% odpowiednich składników, wiec potraktowałam to jak małą improwizację. W ostatniej chwili przypomniałam sobie, że mam w zamrażalniku czerwoną paprykę.
Chili podałam z białym ryżem. Wszystko posypałam dla koloru i smaku świeżą rzeżuchą.
Ej w ogóle jest wiosna! Trampki , trampki, traaamppkii!
Składnikos:
- czerwona papryka
- puszka czerwonej fasoli
- jabłko
- kawałek włoskiej kapusty
- 2 małe cebule
- dwie garści krajanki sojowej
- 6 łyżeczek przecieru pomidorowego
- 4 zgniecione ząbki czosnku
- łyżeczka chili w proszku
- szczypta kuminu
- łyżka gorzkiego kakao
- łyżka oregano
- sól
- szklanka wody
- pieprz ziołowy
- szczypta cukru
- parę kropel soku z cytryny
Podsmażyłam cebulę, dodałam umytą fasolę. Posiekałam i dodałam kapustę, a następnie obrane i posiekane jabłko. Zalałam wszystko przecierem pomidorowym wymieszanym z wodą. Dodałam kakao i przyprawy. Na koniec doprawiłam cukrem i odrobiną soku z cytryny, tak dla smaczku.
Smacznego.