Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
lutego 18, 2015
kwietnia 24, 2014
stycznia 27, 2013
czerwca 21, 2012
Pieczone młode ziemniaki z ciecierzycą..na słodko!
Pojechałam wczoraj na działkę.
Podlewanie warzyw po tak upalnym dniu to na prawd frajda! Bynajmniej nie dla tego, że korzystałam z oldskulowej ciężkiej konewki, z która nie do końca dawałam sobie radę, więc dużo wody lądowało na moich nogach. Tak po prostu jest fun.
Lubie sobie patrzeć jak maleństwa nam pięknie rosną, trochę powkurzać się na sarny, które notoryczne obgryzają nam fasolkę i buraki. No i co najważniejsze; lubię śpiewać mojemu szpinaczkowi jaki jest piękny, żeby mi rósł silny i wielki. Pierwszy siew został zjedzony przez UFO, drugi siew rośnie, ale coś wolno. Przekonana jestem, że śpiew i sprośne dowcipy pomogą.
Już nie wiem jak o niego bardziej dbać. Macie jakieś doświadczenie ze szpinakiem nowozelandzkim? to przeczytam każdą radę!
Generalnie mamy problem z mamą bo brakuje w rodzinie prawdziwego mężczyzny do koszenia trawy. Jeśli o trawę chodzi, to nie mam zamiaru niczego udowadniać i wolę przyjąć postawę biednej słabej kobitki, bo mi jeszcze życie miłe...i kosić nie mam zamiaru!
Teraz zabieram się do robienia pesto z rzodkiewki, która nam rośnie jak poj&^%%$...szalona !
Po jakże ciężkim podlewaniu i śpiewaniu do kolędry i szpinaku trzeba zjeść doś dobrego. Najlepiej pieczonego..albo z grilla! Dobrze by było jeszcze sie przy tym oczywiście nie narobić.
Proponuje młode ziemniaczki z piekarnika lub z grilla!!
- młode małe ziemniaki
- cebula
- sól, pieprz ziołowy,
- papryka słodka w proszku
- oliwa
- ugotowana ciecierzyca
- oliwa
- 2 łyżki miodu lub innego słodu w płynie
- cukier
- 2 łyżeczki cynamonu.
♥ Zaczynamy od ciecierzycy. Ciecierzycę należy namoczyć przez noc, a potem ugotować. Odsączyć z wody, przełożyć do miski z 2 łyżkami miodu, cynamonem, cukrem i łyżką oliwy. Przełożyć na blaszkę i piec około 15 minut w 160 stopniach by składniki połączyły się i zrobił się sos. Wszystko odstaw do ostudzenia się, niech ciecierzyca przesiąknie słodką marynatą.
♥ Ziemniaki najlepiej dobrze umyć, ale nie obierać. Jak ziemniaki są młode i małe to obieranie jest zbędna, nudną czynnością. Można przekroić je na połówki i przełożyć do miski.
♥ Ziemniaki należy skropić oliwą, dodać łyżeczkę suszonej słodkiej papryki, sól i pieprz ziołowy. Wszyyystkoo dokładnie wymieszać.
♥ Cebule pokrój.
♥ Teraz albo przekładamy ziemniaki na blaszkę, dodajemy ciecierzycą i pokrojona cebule i pieczemy dopóki wszystko się zarumieni.
Najlepiej zorganizować grilla i porcjami zawinąć ziemniaki z ciecierzycą i cebulą w folie. Ziemniaki na grillu pieką się dość długo, ale nie trzeba przekonywać do ich wyjątkowego smaku i aromatu!
POLECAM!!!
kwietnia 13, 2012
Muffiny... cebulowo ziołowe!
Uwielbiam cebulę! Po prostu uwielbiam!
Do tego eksperymentu (który wyszedł idealnie ;) ) zainspirowało mnie parę smsów wymienionych z Asią. Asia wychwalała mi się, jakie to zrobiła fantastycznie (niestety nie wegańskie :( ) ciasto/pizzo/tartę z cebulą. Zazdrościłam. I tak przypominał mi się smak włoskich pizzetek ze złocistą cebulą kupowanych na metry. W ogóle przypominał mi się smak rumianej, podsmażonej cebuli i tak oto prawie ośliniłam swój rękaw i rękawy niewinnych pasażerów pociągu, którym zmierzałam do domu.
To nic, że pracy na jutro co niemiara, godzinkę na pieczenie można poświecić.
Wreszcie też wypróbowałam sylikonowe foremki na muffiny, które dostałam od brata na urodziny.
I powiem tak: nie dziwię się ludziom, ten wynalazek jest istne przejebanie turbo ekscytująco zajebisty (przepraszam za wyrażenie)
Nie dość, że różowe to genialne w swoim przeznaczeniu!
Tendencyjnie, piekę w nocy, piszę po upieczeniu, rano zrobię foty i zamieszczam przepis!
Muffinki wyszły słodkie i bardzo mięsiste. Dodawajcie oczywiście ulubione przyprawy, niekoniecznie te które podałam ja. Jadnak uważam, że takie zioła jak oregano bardzo się sprawdzają.
Myślę, że można podawać je na ciepło jak bułeczki; z oliwą z oliwek, pastą, humusem lub jeść same. O tak!
Przepis:
- 2 kubki mąki
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/3 kubka cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- duża szczypta soli
- kubek mleka sojowego
- 2 łyżki stołowe octu jabłkowego
- 2 średniej wielkości cebule
- 3 łyżki stołowe oliwy
- łyżka zataru
- łyżka oregano
- łyżka majeranku
- szczypta pieprzu ziołowego
- 2 garści orzechów
♥Odmierzyłam kubek mleka sojowego i dodałam do niego ocet jabłkowy, odstawiłam na bok.
♥ Do dużej miski przesiałam mąkę, proszek do pieczenia, sól, sodę, i cukier.
♥ Cebulę obrałam i posiekałam drobno.
♥ Rozgrzałam rondel i wlałam do niego około 3 łyżki oliwy. Wrzuciłam cebulę i smażyłam ją, aż uzyskała złotawy kolor.
♥ Do suchych składników dodaję mleko sojowe i zaczynam mieszać ciasto.
♥ Następnie dodaję podsmażoną cebulę, orzechy oraz zioła.
♥Mieszam masę dokładnie.
♥ Nie trzeba dodawać więcej tłuszczu, bowiem oliwa z cebulą robi robotę.
♥Ciasto przełożyłam do foremek na muffiny.
♥Piekłam muffiny w 175 stopniach około 35-40 minut, aż urosły i ładnie się zarumieniły.
♥Pycha!
A na koniec pochwalę się prezentem ze Słowacji. Ale weganie i wegetarianie na tej Słowacji mają dobrze!
stycznia 22, 2012
Prosta zupa cebulowa
Tak bardzo chciałabym tu częściej zaglądać, ale nie dam rady ostatnio. W szkole mam coś w rodzaju okresu przed sesyjnego czyli zapieprz i siedzenie przed Photoshopem do 4 nad ranem , żeby tylko z wszystkim zdążyć. Żywię się głównie zupami i kawą. Trochę marzy mi się pizza albo wegańskie sushi, ale na takie łakocie przyjdzie czas w ferie czyli caaałyyy okrągły zajebisty wolny tydzień. Zupełnie nie widzę sensu feriach.
Chciałabym napisać coś jeszcze totalnie fascynującego, ale chyba muszę wracać do roboty....
6 dużych cebul
oliwa
sól,
majeranek
biały pieprz
szczypta szafranu
szczypta cukru
woda
mleko sojowe w proszku
Zupa okrutnie prosta do zrobienia.
Należy obrać cebulę i pokroić ją w jakąkolwiek kostkę. Do garnka wlałam 2 łyżki oliwy i na rozgrzaną wrzuciłam pokrojoną cebulę. Niech się dusi przez około 10 minut. Następnie dodałam łyżeczkę cukru, szczyptę szafranu, sól i majeranek i pieprz. Wszystko wymieszałam i dolałam około 1L wody.
Zupa powinna się zagotować i gotować około 3 minut.
Następnie musi się ostudzić, by potem ją zmiksować bez problemu wrzątku w oku. Na koniec można dodać łyżkę mleka sojowego w proszku, by zupę lekko zabielić. I doprawić jeśli jest potrzeba solą i białym pieprzem.
Polecam z grzankami, lub zwykłą buła co jest pod ręką :)
Masz chwilę?
Ogladnij!
października 30, 2011
kotlety z soczewicy i marchewki z sosem cebulowym
Codzienne zajęcia zmuszają mnie do nie zamieszczana postów i rzadszego zaglądania na bloga. Wkurza mnie to.
Dziś wstałam o 9 myśląc, że jest 10. To też mnie wkurzyło. Bo mam taką zasadę, że niedziele powinno się przespać.
Nie wiem jak bardzo to widać w notkach, ale wkurzam się często i mam naturę skrajnej malkontentki .
Może to przez duże ilości kawy, które pijam i wieczne niewyspanie.
Muszę stwierdzić ogromną wyższość pieczenia nad smażeniem. Po kotleciko-burgero-byłych-kulach ze szpinaku porzuciłam patelnię i (chyba :P ) przestawiam się na piekarnik.
Piekarnik LOVE.
Po pierwsze nie trzeba stać nad patelnią i jojcyć nad każdym kotletem, po drugie kotlety są mniej tłuste, a po trzecie baarrrrdzo chrupiące!
Na początku obawiałam się, że w piekarniku, kotlety mogą wyschnąć i nie być wilgotne w środku. Ale to bull shit..
No i na prawdę oszczędza się czas. Bo pieczemy wszystkie kotlety naraz.
Dziś i wczoraj akacja grobing. Małe zamieszanie mam w domu bo rodzina zjeżdża i wjeżdża tam i z powrotem. Zrobiłam ciasto orzechowe, ale zniknęło i nikt- nic- nie -wie.
Zrobiłam kotleciki z soczewicy i marchewki i oczywiście też szybko zniknęły.
Kotleciki:
- szklanka soczewicy (użyłam żółtej)
- marchewka
- łyżka grysiku
- 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
- bułka tarta
- łyżeczka kuminu rzymskiego
- łyżeczka startego świeżego imbiru
- łyżeczka cynamonu
- szczypta pieprzu ziołowego
- szczypta soli
- oliwa
Na gotowanie soczewicy sposobów jest kilka. Można ją najpierw pomoczyć w wodzie, a potem ugotować, albo od razu zalać wrzątkiem i gotować około 20 minut. Czasem 20 minut to za krótko by soczewica była miękka, w innym wypadku soczewica szybko potrafi rozgotować się na papkę. Szczególnie żółta albo czerwona.
Soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie. Kiedy zmięknie odcedzamy i odstawiamy by ostygła.
Marchewkę obieramy i myjemy. Następnie ścieramy ją na tarce na dużych oczkach i dodajemy do soczewicy. Doprawiamy imbirem (mmmm), kuminem, cynamonem, pieprzem i solą. Dodajemy mąkę i łyżkę oliwy i dokładnie mieszamy. Jeśli składniki są za suche dolewamy przegotowanej wody. Tak na oko, parę łyżek.
Mieszamy, masa powinna być zdatna do lepienia się.
Formujemy kulko-sznycle i układamy na lekko naoliwionej blaszce.
Pieczemy w 180stopniach z nawiewem około 10-15 minut, następnie odwracamy kotleciki i pieczemy kolejne 10 minut.
Włola! są chrupiące i bardzo aromatyczne.
Sos cebulowy
To przepis na bardzo szybki sos do kotletów, sejtana, kasz a nawet makaronu.
- 3 średnie cebule
- kostka tofu wędzonego
- sos sojowy ciemny
- szczypta cukru
- szczypta cząbru
- woda
- oliwa
- łyżka mąki
Cebulę obieramy i kroimy na kostkę. Wrzucamy do wczesnej rozgrzanego z oliwą rondla. Dusimy pod przykryciem od czasu do czasu mieszając około 10 minut. Następnie dodajemy pokrojone na kostkę tofu i doprawiamy cukrem, łyżką ciemnego sosu sojowego i szczyptą cząbru. Dolewamy pół szklanki wody i wszystko dusimy do zagotowania. Kiedy sos zacznie wrzeć, zagęszczamy go łyżką mąki. Po dodaniu mąki wszystko szybko i dokładnie mieszamy. Gotujemy jeszcze chwilkę, aż sos zgęstnieje.
Teraz wszystko podajemy z ulubioną kaszą.
Smacznego!
A i jeszcze jakby komuś się chciało i jest z Warszawy to zapraszam na festiwal ART INN za tydzień.
http://artinn.art.pl/ART_INN/2_edycja.html
też tam będę, nie z jedzeniem, ale z innymi wypocinami ;)
A teraz śliczna piosenka.
Taka ze wspomnieniem, bo taki czas. RIP Amy


