Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

listopada 09, 2015

listopada 09, 2015

ZRÓB SOBIE HERBATKĘ

ZRÓB SOBIE HERBATKĘ




lipca 03, 2014

lipca 03, 2014

MĄKA Z MIGDAŁOW. PULPA Z MIGDAŁOW

MĄKA Z MIGDAŁOW. PULPA Z MIGDAŁOW


grudnia 18, 2011

grudnia 18, 2011

Nie jestem, aż takim świątcznym Hardcorowcem ,albo po prostu mam dwie lewe ręce

Nie jestem, aż takim świątcznym Hardcorowcem ,albo po prostu mam dwie lewe ręce

Śniegu nie znoszę. Myślę, że pokochałabym go jakby był z czekolady.

    W pełnym szale i zajawce zamówiłam sobie formy do czekoladowych lizaków. Dokładnie! też uważam, że ktoś wreszcie powinien mi zablokować allegro ! Konta internetowe to jakieś wynalazki szatana...
No , ale wracając...Foremki firmy Wilton wyglądają dość badziewnie. Zwykły kawałek, nietak grubego plastiku. Okazało się, żę same w sobie dają radę, ja nie dałam.
W ogolę zabawki z ich strony to jakaś kraina szczęśliwości! Foremki, ozdoby na ciastka aaaaa taki mały raj! http://www.wilton.com/  Trochę ta strona dziwnie skonstruowana i można się pogubić, trudno znaleśc coś konkretnego, wieć trzeba na niej spędzić jakąś godzinę, śliniąć się niemiłościernie. 
Jakoś na zdjęciach wszystko zawsze wygląda tak ślicznie i pięknie i cacy. A ja za @$%^#^ nie wiem jak jest możliwe zrobić tak śliczne, dwukolorowe czekoladowe lizaki.
Po kilku godzinach babrania się w czekoladzie stwierdzam, że biała czekolada taka najtańsza bo wegańska nieee naaa daaaa jeeee się na lizaki. Nie chce odejść od foremki. Z gorzką już jest spoko...
W każdym razie po mimo kilku prób i starań wyszły mi i tak krzywe, aczkolwiek turbo oryginalne i niepowtarzalne czekoladowe śnieżynki i jak ktoś będzie mi się z nich śmiał do w dziób! i zjem sama!


      W sumie  żadna sztuka. Jedna czekolada wystarcza na 2 lizaki, więc trzeba tych czekolad kupić sporo.
Najlepiej roztopić czekoladę w mikrofalówce, można też za pomocą łaźni parowej? (nigdy nie pamiętam jak to się nazywa)
Gorzką czekoladę można doprawić, aromatem wamiliowym, rumem, amaretto albo malutkimi skórkami z pomarańczy.
Roztopioną czekoladę delikatnie wlewamy do foremek( czyli nie tak jak ja.) Trzeba uważać żeby nie wlało się poza foremkę (czyli nie tak jak ja...)
Następnie wciskamy patyczek do lizaków, najlepiej jakoś poza drugą połowę, ale patyk niech nie przechodzi przez cała długość foremki. Lekko zatapiamy go w czekoladzie i wszystko odkładamy w zimne miejsce do ostygnięcia.
Można użyć zamiast plastikowych patyczków, grubsze patyki do szaszłyków. Należy tylko odciąć ostre końcówki.
Lizaki można potem ozdobić brokatem spożywczym, którego szukałam, ale nie znalazłam...poza internetem a jak już wspominałam ...kupowanie przez neta to złoooo...

Mnie wyszły nie co krzywe lizaki. Niegdzie czekolada nie chciała tak łatwo odkleić się od plastiku, w innym miejscu zrobiła to aż za szybko. Serbne kuleczki wtopiły sie w lizaka i lipa z ładnej ozdoby.... przynajmjniej trzymają sie kupy i są smaczne!
Może za 20 razem opanuję sztukę lania czekolady i wyjdą jak na zdjęciu z reklamy ;)


A teraz piosenka mojego nowego ulubionego zespołu!


grudnia 12, 2011

grudnia 12, 2011

Kiedy trzeba robić ważne rzeczy..w głowie rodzą sie demony!

Kiedy trzeba robić ważne rzeczy..w głowie rodzą sie demony!





 "Kiedy rozum śpi.." albo kiedy trzeba pracować, uczyć się...w głowie rodzą się na prawdę dziwne rzeczy. Już sprawę kartek świątecznych mam z głowy. Ręcznie malowane zostaną podarowane bliskim :)
Kto/sia przyznaje z ręką na sercu, że nigdy na święta nie dostał kompletu majtasów? no? przyznać się!